|
Rejestracja stowarzyszenia "EUROPA 2020"
INTERWENCJA HELSIŃSKIEJ FUNDACJI PRAW CZŁOWIEKA
W SPRAWIE ODMOWY REJESTRACJI STOWARZYSZENIA
Członkowie - założyciele stowarzyszenia "Europa 2020" mają chyba pecha. W grudniu 2009 roku odbyło się zebranie założycielskie, wszystkie wymagane dokumenty zostały złożone do Krajowego Rejestru Sądowego - i do dzisiaj nie ma rejestracji! Przeszkodą stała się postkomunistyczna chyba mentalność urzędnika Urzędu Miejskiego w Sosnowcu oraz bezkrytyczna postawa sędzi z sądu rejestrowego.
Nieprzypadkowo zapewne naruszanie konstytucyjnie gwarantowanej wolności stowarzyszeń ma miejsce w Sosnowcu - wciąż rządzonym przez byłych "towarzyszy" z SLD. Nieprzypadkowo zapewne, tzw. "Sosnowieckie Centrum Organizacji Pozarządowych" nabrało wody w usta i nie raczyło kiwnąć palcem w tej sprawie. Wbrew nazwie, zamiast wspierać organizacje pozarządowe, widocznie wolą wspierać kolesi - urzędników.
Interwencję zapowiedziała już natomiast Helsińska Fundacja Praw Człowieka w Polsce..
W naszej ocenie, bezmyślne utrudnianie legalnej działalności młodym ludziom, którzy ponad pół roku temu założyli stowarzyszenie i wciąż nie mogą normalnie w nim działać - jest oczywistym naruszeniem art. 11 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jest więcej niż pewne, że ten przypadek deptania prawa każdego obywatela do swobodnego zrzeszania się z innymi obywatelami - prawa do wolności stowarzyszania się - znajdzie swój finał przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Wskutek raczej PRL-owskiej mentalności niejakiego Zbigniewa Krzywkowskiego - naczelnika Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego w Sosnowcu, Polska będzie jednym z niewielu państw, które przegrają przed Trybunałem w Strasburgu sprawę o naruszenie art. 11 Konwencji.

Rzecz w tym, że - pod rygorem odmowy rejestracji - referendarz sądowy Magdalena Kupczak z Sądu Rejonowego w Katowicach zobowiązała Komitet Założycielski stowarzyszenia - wbrew normom ustawy Prawo o stowarzyszeniach - do uwzględnienia osobliwych żądań swoich oraz Zbigniewa Krzywkowskiego, urzędnika występującego w imieniu Kazimierza Górskiego, SLD-owskiego prezydenta Sosnowca.
Nie tylko podyktowali Komitetowi Założycielskiemu wprost treści, jakie zgodnie z ich życzeniem (kaprysem?) mają zostać wprowadzone do statutu. Rażąco kuriozalnie zażądali wprowadzenia do statutu nawet życzeń natury stylistycznej: gdzie mają być w statucie punkty czy myślniki....
Komitet Założycielski złożył zażalenie, które wkrótce zostanie rozpoznane przez sąd odwoławczy. W zażaleniu podniesiono naruszenie aż czternastu norm prawnych, wskazano kilkanaście błędów w ustaleniach faktycznych. W siedmiostronicowym dokumencie napisano m.in.:
Z żalem odnotowujemy, w większości kuriozalną „argumentację” Sądu I instancji, będącą w istocie uzurpowaniem sobie przez Sąd nieistniejących uprawnień, a poprzez to podeptaniem wolności stowarzyszeń, gwarantowanej art. 58 Konstytucji R.P. W związku z nader osobliwą, nie mającą żadnej podstawy prawnej, próbą podeptania konstytucyjnie gwarantowanej wolności zrzeszania się, wyrażającą się zwłaszcza dyktowaniem założycielom stowarzyszenia konkretnych zapisów statutu; w tym zapisów nie wymaganych przez ustawę Prawo o stowarzyszeniach, wyrażamy sprzeciw oraz zapowiadamy wniesienie skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
|